Dlaczego na Islandii nie ma wielu drzew? Historia lasów wyspy

Dlaczego na Islandii jest tak mało drzew? Wycinka, owce, erozja i wulkany – historia lasów wyspy, dzisiejsze zalesianie i gdzie zobaczyć islandzki las.

Marek NowakowskiAktualizacja: 7 min czytania
Kępa sosen, wierzb i brzóz na Islandii w jesiennym słońcu, na pierwszym planie suche trawy
Spis treści
  1. Jak wyglądała Islandia przed przybyciem ludzi
  2. Dlaczego lasy zniknęły
  3. „Co zrobić, gdy zgubisz się w islandzkim lesie?”
  4. Jak Islandia odbudowuje lasy
  5. Gdzie zobaczyć las na Islandii
  6. Czy Islandia znów będzie zielona?

Na Islandii rośnie mało drzew, bo w ciągu kilkuset lat od zasiedlenia wyspy ludzie i ich owce niemal doszczętnie zniszczyli naturalne lasy, a odsłonięta wulkaniczna gleba została rozwiana przez wiatr i wypłukana przez wodę. Bez gleby las nie mógł odrosnąć, a surowy klimat, popiół z erupcji i trwający przez wieki wypas tylko to utrwaliły.

Dziś lasy i zarośla zajmują ok. 2% powierzchni Islandii, choć w czasach wikingów pokrywały nawet ćwierć do dwóch piątych wyspy. To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów, jak szybko człowiek może zmienić krajobraz – i jak powoli się go odbudowuje.

  • 25–40%lesistość w IX wieku (szacunki)
  • ~1%na początku XX wieku
  • ~2%lasy i zarośla dziś
  • ~345 tys.owiec zimujących (2024)
  • 30,15 mnajwyższe drzewo Islandii
  • 1907pierwsza ustawa o ochronie lasów i gleby

Jak wyglądała Islandia przed przybyciem ludzi

Kiedy pod koniec IX wieku na wyspę dotarli pierwsi osadnicy z Norwegii i Wysp Brytyjskich, zastali krajobraz zupełnie inny niż dzisiejszy. Niziny, doliny i niższe partie zboczy porastały lasy i zarośla brzozy omszonej (Betula pubescens) z domieszką wierzb i jarzębiny. Szacunki mówią o 25–40% powierzchni kraju. Kronikarz Ari Þorgilsson, zwany Mądrym, zapisał w XII-wiecznej Íslendingabók, że w czasach zasiedlenia Islandia była porośnięta lasem „między górami a brzegiem morza”.

Nie były to jednak strzeliste puszcze. Islandzkie brzozy rosły zwykle na kilka metrów, a w miejscach wystawionych na wiatr – znacznie niżej. Rodzimych gatunków drzew można zresztą policzyć na palcach jednej ręki: brzoza omszona, jarząb pospolity, osika (bardzo rzadka) i kilka gatunków wierzb. Na wyspie od zakończenia epoki lodowcowej nie było naturalnie ani sosen, ani świerków.

Dlaczego lasy zniknęły

Wycinka i karczowanie

Osadnicy potrzebowali drewna na opał, do budowy i – co często pomijane – do produkcji węgla drzewnego. Był niezbędny do wytapiania żelaza z rud darniowych i do kucia narzędzi, przede wszystkim kos do zbierania siana. Lasy wycinano też i wypalano, by zrobić miejsce na pastwiska i łąki. Ponieważ brzoza rośnie w tym klimacie powoli, wycięte zagajniki nie nadążały się odnawiać.

Owce

Najtrwalszy wpływ miały zwierzęta gospodarskie, a zwłaszcza owce. Przez stulecia wypasano je swobodnie, latem także na wyżynach. Owce zjadają młode pędy i siewki, więc nawet tam, gdzie las przetrwał wycinkę, nie mógł się odnowić. Tradycja wolnego wypasu przetrwała do dziś: każdej jesieni owce spędza się z gór podczas réttir, a wiele terenów pod zalesienie trzeba ogradzać.

Według danych statystycznych na Islandii zimuje dziś ok. 345 tys. owiec (2024), a latem, po urodzeniu jagniąt, jest ich mniej więcej dwa razy więcej. To wciąż sporo jak na kraj liczący ok. 400 tys. mieszkańców, choć pogłowie systematycznie spada. Owcza wełna to z kolei jedna z najpopularniejszych islandzkich pamiątek.

Owca islandzka z zakręconymi rogami na zielonym pastwisku

Jesienny spęd owiec z gór (réttir) – stado prowadzone przez jeźdźców doliną u podnóża zboczy

Erozja wulkanicznej gleby

Islandzkie gleby powstały w dużej mierze z popiołu wulkanicznego. Są lekkie, porowate i bardzo podatne na erozję. Dopóki chroniła je roślinność, wszystko było w porządku. Gdy jednak zniknęły drzewa, a owce wyjadły darń, wiatr zaczął wywiewać glebę, a deszcz i roztopy – ją wypłukiwać. Charakterystycznym śladem tego procesu są tzw. rofabörð – urwiste krawędzie resztek darni, wokół których rozciąga się goła żwirowo-piaszczysta pustynia.

Erozja działa jak spirala: im mniej gleby, tym trudniej roślinom się zakorzenić, a im mniej roślin, tym szybciej znika gleba. W XVIII i XIX wieku piaski zasypywały całe gospodarstwa na południu kraju.

Wulkany i popiół

Erupcje regularnie przykrywały okolice popiołem. Najbardziej znanym przykładem jest dolina Þjórsárdalur u stóp wulkanu Hekla – w 1104 roku erupcja zasypała tamtejsze gospodarstwa grubą warstwą tefry, a dolina na wieki zamieniła się w pustkowie. Wykopaliska w osadzie Stöng i rekonstrukcja dawnego gospodarstwa (Þjóðveldisbærinn) przyciągają dziś turystów.

Dolina rzeki Þjórsá w południowej Islandii – szerokie, niemal bezleśne równiny i góra Búrfell w tle

Klimat

Od mniej więcej XIV do XIX wieku na półkuli północnej panowała mała epoka lodowa. Chłodniejsze lata, dłuższe zimy i krótszy okres wegetacji jeszcze bardziej utrudniały odrastanie lasów. Islandzki klimat nie jest jednak zbyt surowy dla drzew – dowodzą tego współczesne nasadzenia, w których świerki i modrzewie rosną bez problemu. Problemem była raczej kombinacja wszystkich czynników naraz.

Lasy w liczbach

Na początku XX wieku lasy i zarośla zajmowały ok. 1% Islandii. Dziś to ok. 2%, z czego ok. 1,5% stanowią naturalne zarośla brzozowe. Według ścisłej definicji ONZ (drzewa wyższe niż 5 m) lasów jest tylko ok. 0,5% – dlatego w międzynarodowych statystykach Islandia wypada jako jeden z najmniej zalesionych krajów świata.

„Co zrobić, gdy zgubisz się w islandzkim lesie?”

– Wstać. To najbardziej znany islandzki żart o drzewach i trudno o lepsze podsumowanie. Większość rodzimych brzóz to kręte, niskie drzewka i krzewy, sięgające człowiekowi do pasa lub ramion. Turyści, którzy przyjeżdżają z Polski, często dopiero na Islandii uświadamiają sobie, jak bardzo las kształtuje krajobraz, do którego są przyzwyczajeni – na wyspie widać po horyzont, a wzrok nie ma się na czym zatrzymać.

Widok z samolotu na południową Islandię – rozległe, niemal bezleśne równiny poprzecinane rzeką lodowcową

Jak Islandia odbudowuje lasy

Ponad sto lat walki z erozją

Pierwsze nasadzenie, uznawane za początek zorganizowanego leśnictwa na Islandii, to zagajnik sosen w Þingvellir z 1899 roku – można go zobaczyć, objeżdżając Golden Circle. W 1907 roku Althing uchwalił ustawę o leśnictwie i walce z erozją gleby i ruchomymi piaskami. Na jej podstawie powstały dwie instytucje: Landgræðslan (służba ochrony gleby i rekultywacji) oraz Skógræktin (islandzka służba leśna, działająca od 1908 roku). Od 1 stycznia 2024 roku obie połączono w jedną agencję – Land og skógur („Ziemia i las”).

Jak się zalesia kraj bez gleby

Sadzenie drzew to dopiero ostatni etap. Najpierw trzeba zatrzymać erozję: ogrodzić teren przed owcami, nawozić, wysiewać trawy, a niekiedy łubin. Sprowadzony z Alaski łubin nutkajski świetnie wiąże azot i stabilizuje piaski, ale stał się gatunkiem inwazyjnym – jego fioletowe łany, piękne na zdjęciach, budzą wśród Islandczyków spore kontrowersje.

Dopiero na ustabilizowanej glebie sadzi się drzewa. Oprócz rodzimej brzozy są to przede wszystkim gatunki obce: modrzew syberyjski (obok brzozy jeden z najczęściej sadzonych gatunków), świerk sitkajski, sosna wydmowa i topola kalifornijska sprowadzona z Alaski. Drzewa rosną powoli, więc efekty widać dopiero po dekadach.

Hekluskógar – las przeciw popiołowi

Jednym z największych projektów odbudowy jest Hekluskógar wokół wulkanu Hekla, obejmujący ok. 90 tys. ha. Jego celem jest przywrócenie lasów brzozowych i wierzbowych, które przy kolejnej erupcji zatrzymają popiół i nie pozwolą, by wiatr i woda roznosiły go po okolicy. Brzoza nadaje się do tego idealnie – jest odporna na islandzką pogodę i dobrze przetrzymuje przysypanie tefrą.

Ośnieżona Hekla zimą, na pierwszym planie piaszczyste równiny z kępami traw

Gdzie zobaczyć las na Islandii

  • Hallormsstaðaskógur (wschodnia Islandia) – objęty ochroną już w 1905 roku jako pierwszy państwowy las Islandii, zajmuje ok. 740 ha nad jeziorem Lagarfljót, ok. 25 km od Egilsstaðir. Ma szlaki spacerowe, arboretum z dziesiątkami gatunków drzew i kemping.
  • Þórsmörk (południe) – „Las Thora”, dolina między lodowcami Eyjafjallajökull, Mýrdalsjökull i Tindfjallajökull, z brzozowymi zaroślami chronionymi przed wypasem od lat 20. XX wieku. Dojazd tylko autem 4x4 przez brody albo wycieczką z przewodnikiem – przejazd przez rzeki lodowcowe zwykłym samochodem jest niemożliwy.
  • Kirkjubæjarklaustur (południe) – w zagajniku przy wodospadzie Systrafoss rośnie najwyższe drzewo Islandii: świerk sitkajski posadzony ok. 1949 roku, zmierzony w 2022 roku na 30,15 m. To pierwsze drzewo w kraju, które w czasach współczesnych przekroczyło 30 metrów.
  • Ásbyrgi i Vaglaskógur (północ) – brzozowe lasy w kanionie w kształcie podkowy oraz w dolinie Fnjóskadalur, przy drodze z Akureyri nad jezioro Mývatn.
  • Heiðmörk (Reykjavík) – rozległy teren rekreacyjny na obrzeżach stolicy, zalesiany od połowy XX wieku, idealny na spacer bez wyjeżdżania z miasta.

Wiele z tych miejsc warto połączyć z wizytą przy lodowcach Islandii, bo właśnie u ich podnóży, w osłoniętych dolinach, zachowały się najładniejsze fragmenty dawnych lasów. Najlepszy czas na islandzkie lasy to lato i wczesna jesień – we wrześniu brzozy i wierzby przebarwiają się na złoto i czerwono.

Czy Islandia znów będzie zielona?

Lesistość kraju powoli rośnie, a rząd traktuje zalesianie i odbudowę roślinności także jako sposób na wiązanie dwutlenku węgla. Nie ma jednak mowy o powrocie do krajobrazu z czasów wikingów – nawet przy obecnym tempie nasadzeń lasy będą zajmować kilka procent powierzchni kraju. Część Islandczyków i przyrodników przestrzega zresztą, by nie zalesiać wszystkiego: otwarte wrzosowiska, mszyste pola lawowe i rozległe przestrzenie to także cenne ekosystemy i właśnie to, po co turyści przyjeżdżają na wyspę.

Najczęściej zadawane pytania

Ile procent Islandii pokrywają lasy?

Około 2% powierzchni kraju, z czego większość (ok. 1,5%) to naturalne, zwykle niskie zarośla brzozowe. Według ścisłej definicji ONZ, wymagającej drzew wyższych niż 5 m, lasy zajmują zaledwie ok. 0,5% Islandii.

Czy na Islandii kiedyś były lasy?

Tak. Gdy w IX wieku przybyli pierwsi osadnicy, lasy i zarośla brzozowe pokrywały według szacunków 25–40% wyspy. Kronikarz Ari Þorgilsson pisał w XII wieku, że Islandia była wtedy porośnięta lasem od gór aż po brzeg morza.

Dlaczego na Islandii zniknęły lasy?

Główne przyczyny to wycinka na opał, budulec i węgiel drzewny, karczowanie pod pastwiska, wielowiekowy wypas owiec, który uniemożliwiał odrastanie drzew, oraz erozja wulkanicznej gleby. Do tego dochodziły popiół z erupcji i ochłodzenie klimatu w tzw. małej epoce lodowej.

Gdzie na Islandii zobaczyć las?

Najbardziej znane lasy to Hallormsstaðaskógur nad jeziorem Lagarfljót we wschodniej Islandii, dolina Þórsmörk na południu, las w Ásbyrgi i Vaglaskógur na północy oraz Heiðmörk tuż pod Reykjavíkiem. Najwyższe drzewo kraju – ponad 30-metrowy świerk sitkajski – rośnie w Kirkjubæjarklaustur.

Co zrobić, gdy zgubisz się w islandzkim lesie?

To najpopularniejszy islandzki żart o drzewach – odpowiedź brzmi: wstać. Większość rodzimych brzóz jest tak niska, że wystarczy się wyprostować, by spojrzeć ponad nimi.